Prosto z taśmy
Bieżąca kolekcja
Artykuły
Recenzje
Techniki
Warto zajrzeć
Kolekcje archiwalne
O Fabryce
Wytyczne dla Autorów

Zamotane.pl



Techniki



Warkocze
Oczka
Miara
Prób(k)a generalna



Warkocze i oczka skrzyżowane

Krzyżowanie polega na zmianie kolejności oczek przerabianych z lewego drutu na prawy - najczęściej jest to kilka oczek, od 2 do 8, chociaż może być więcej.
Można to zrobić na dwa sposoby:



1. Bez drutu pomocniczego:
Robimy tak, gdy jest niewielka ilość oczek do skrzyżowania (ja stosuję od 2 do 8). Delikatnie spuszczamy wybrane oczka z lewego drutu, ciasno je razem przytrzymując,



żeby się nie "rozlazły", i zmieniamy ich kolejność nakładając na lewy drut z powrotem (np. wkłuwamy drut najpierw w 2. i 1. . oczko, a potem w 4. i 3. , cały czas asekurując je, żeby się nie spruły).



Potem przerabiamy jak we wzorze.



2. Z drutem pomocniczym
Pierwszą część oczek (do przerobienia w drugiej kolejności) przekładamy na krótki drut pomocniczy i trzymamy z tyłu lub z przodu roboty, natomiast drugą część oczek przerabiamy jak podano. W drugiej kolejności przerabiamy oczka z drutu pomocniczego. (na prawo lub lewo, zależnie od wzoru)



Justyna A.

Oczka

Najtrudniej jest oczywiście zacząć - mamy nadzieję, że tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z kłębkiem, obrazki pomogą opanować podstawy, i zabrać się za tworzenie pierwszych dziełek.

A. Bardzo proste nabieranie oczek:
1. zrobić początkową pętelkę
2. uchwycić nitkę drutem w sposób pokazany na zdjęciu



3. przez pętelkę znajdującą się na kciuku przeciągnąć nitkę z palca wskazującego, tworząc pierwsze oczko.



4. ułożyć nitki tak jak na początku i powtarzać krok 1 i 2.

Uwaga: przy obliczaniu oczek należy wziąć pod uwagę, że 1 i ostatnie oczko są to oczka brzegowe, które po zszyciu giną w szwie i nie liczy się ich do wzoru. 1. oczko brzegowe zdejmujemy tak jak do przerobienia na lewo, a ostatnie przerabiamy na lewo (brzeg elastyczny) lub na prawo (brzeg supełkowy, ściślejszy)

B. Również bardzo proste nabieranie oczek, dające elastyczny brzeg
1. po zrobieniu początkowego supełka ułożyć nitkę palcami, tak aby na drucie powstała pętelka
2. powtarzać



C. Oczka prawe



- wkłuć drut w oczko



i przeciągnąć nitkę jak na zdjęciu



D. Oczka lewe



- wkłuć drut w oczko



i owinąć nitką jak na zdjęciu.



i wyciągnąć oczko (nitkę roboczą trzymać dobrze naciągniętą, ponieważ o. lewe często wychodzą większe od prawych).




Oczko prawe oglądane po lewej stronie roboty jest oczkiem lewym, i vice versa.

E. Zamykanie oczek - kiedy kończymy całą robotę albo przy formowaniu linii modelu.
1. Zdjąć jedno, a potem drugie oczko jak do przerabiania na prawo, i razem przerobić oba na prawo (zob. przeciągnięcie).



2. Powstałe oczko przekładamy na lewy drut. Tak robimy tyle razy, ile oczek jest do zamknięcia.



To działa tylko na prawym brzegu roboty. Przy lewym brzegu zamykamy w rzędzie parzystym (wtedy jest on prawym brzegiem) Albo, jeśli jest do zgubienia tylko jedno oczko, przy lewym brzegu, wtedy 2 ostatnie oczka przed o. brzegowym przerabiamy razem na prawo/lewo, w zależności od wzoru.


F. 2 oczka razem na prawo / na lewo - Zamiast w jedno, wkłuwamy drut w 2 oczka naraz (tak jak w pojedyncze) i przerabiamy na prawo / na lewo/ obydwa razem. Tym samym ubywa nam 1 oczko.

G. Przeciągnięcie - Zdejmujemy 1 oczko jak na prawo, następne przerabiamy na prawo i przeciągamy je przez środek zdjętego, ubywa nam 1 oczko. Lub (co na jedno wychodzi) robimy tak jak przy zamykaniu oczek

H. Narzut - Narzucamy nitkę roboczą na prawy drut od przodu roboty do tyłu. Dalsze oczka przerabiamy normalnie, w następnym rzędzie traktujemy narzut jak oczko, z reguły po lewej stronie narzuty przerabia się na lewo.

Justyna A.

Miara

Widzimy w czasopiśmie rewelacyjny sweterek, bluzkę, sukienkę, bolerko, coś, co przykuło naszą uwagę. "To jest to, co zawsze chciałam mieć, tylko o tym nie wiedziałam!" No i ogarnia nas dzikie pragnienie posiadania czegoś takiego w swojej garderobie. Patrzymy na opis kreacji. I teraz mogą rozegrać się dwa scenariusze:

1. Rozmiar jest z księżyca. My mamy rozmiar powiedzmy 42/44, a opis się kończy na 38. Lub odwrotnie, mamy rozmiar 34/36, a opis zaczyna od 40. Pomijam już milczeniem kwestię, co te numery w ogóle oznaczają. Dobrze, jeśli gdzieś jest zamieszczona tabela rozmiarów, bo może się okazać, że rozmiar do tej pory noszony przez nas nie ma się nijak do tego, co tym rozmiarem oznaczone w danej publikacji. W każdym razie już wiadomo, że trzeba będzie nagiąć opis do własnych wymiarów, a w tym celu wyliczyć, ile oczek gdzie potrzeba, żeby uzyskać żądaną ilość centymetrów.

2. Rozmiar w opisie jest niby nasz. No to fantastycznie! Zabieramy się więc do lektury opisu, bierzemy druty, włóczkę, robota wre... i będziemy mieć dużo szczęścia, jeśli się okaże, że wymiary z opisu były zgodne z naszymi. Że długość rękawa, szerokość klatki piersiowej, szerokość w ramionach, itp. będą nam odpowiadać.

Najlepszym sposobem, jaki znam, na rozwiązanie powyższych dylematów, jest poznać własne wymiary.
I wtedy wiemy, na czym stoimy, czy trzeba będzie zmieniać podany opis, czy też nie. I oszczędzimy sobie rozczarowań.

Kluczowe wymiary, jakie trzeba znać, zanim się przystąpi do dziergania modelu według podanych w opisie wymiarów. Podaję w kolejności od góry. Oczywiście rysując wykrój przodu lub tyłu, obwody dzielimy na pół :

1.  szerokość dekoltu - może się okazać, że jest za szeroki, a nie chcemy ujawniać, co jest pod spodem. Standard to około 20 cm. 2.  głębokość dekoltu - uznaniowa, co kto lubi... ale jeśli przekracza 20 cm, to może odsłaniać bieliznę, lub jej brak. 3.  szerokość ramion - zakładam, że fason ma mieć rękawy wszyte na ramieniu, nie obniżone. Mierzymy między punktami wszycia rękawów (można wyczuć kostki na ramionach).
4.  głębokość pachy - częściowo uznaniowa, mniejsza przy rękawach wstawianych, większa przy obniżonym ramieniu. Mniejsza dla chudzielca, większa dla osoby o grubszych ramionach. W dopasowanych krojach zwykle od 20 do 25 cm. Najlepiej zmierzyć któryś z ulubionych ciuchów. W ogóle dobrze jest zmierzyć dobrze leżący sweter czy bluzkę, i wymiary mamy już gotowe.
5.  szerokość klatki piersiowej - poza przypadkami, gdy robimy zaszewkę na duży biust, mierzymy obwód klatki piersiowej, dodajemy ok. 2-4 cm, dzielimy na pół. (no chyba że ma być to luźniejszy fason).
6.  talia - potrzebny wymiar przy wciętych fasonach. Do obwodu dodajemy 4-10 cm, zależnie od tego, czy ma być to "druga skóra" czy tylko zaznaczenie figury.
7.  nad biodrami - tu się kończą sweterki "nie długie, nie krótkie". Należy mierzyć obwód około 15 cm poniżej talii. W zależności od oczekiwań dodajemy 2-8 cm do obwodu.
8.  obwód bioder - jeśli dziergana rzecz dosięga tych rejonów. Mierzymy bezlitośnie w najszerszym miejscu. Dodajemy 5-8 cm, a przy płaszczu jeszcze więcej, co najmniej 10 cm.

Justyna A.

Prób(k)a generalna

To będzie pierwszy artykuł z cyklu "sam na sam z opisem wykonania". Mamy nadzieję, że wleją one odrobinę nadziei w pełne zwątpienia dusze tych, którzy zabierają się do wykonania upatrzonego modelu i przegrywają bitwę z opisem, albo dziergają według własnych pomysłów. Celem tego cyklu jest również pomóc Wam podchodzić do dziergania w sposób świadomy, tak żeby robiony model zachowywał się według Waszego życzenia.

Robiąc swój pierwszy w życiu sweter po stosach szalików, podeszłam do sprawy niefrasobliwie. Wzięłam włóczkę, druty i nabrałam tyle oczek, ile wydawało mi się konieczne, żeby miał odpowiednią szerokość. I radośnie zabrałam się do dziergania. Zaawansowana wówczas ciąża nie pozwalała mi na dokładne przymierzenie swetra, który miał być "na potem".
Wróciwszy do poprzedniej figury, przymierzam swoje dzieło. Rany boskie. Wprawdzie bardzo krótki, ale za to jaki szeroki... Nie sposób się w tym gdziekolwiek pokazać.
Już nie pamiętam, jakie były dalsze losy tej ofiary mojej głupoty.
Kolejny przykład: model z "Sandry" sprzed iluś tam lat: sweterek z kapturem dla dziecka, prosty, elegancki, ściegiem francuskim, kolorowy żakardowy deseń u dołu. Druty, owszem, jak w opisie, nr 3. Włóczka... zamiast cuda o obcej nazwie, idę i kupuję coś w podobnym kolorze. Długość na banderoli nie istnieje dla mnie jako kategoria.
Nabieram oczka według opisu, praca idzie świetnie, tylko sweterek zaczyna się robić podejrzanie wielki... Moje roczne dziecko chyba sobie poczeka...
O nie. Czas na radykalne posunięcie - zszywając, ujmuję w szwach zbędne centymetry. Dziecię jednakże musiało i tak poczekać na sweterek.
Mam jeszcze w zanadrzu inne takie przykłady.

Prawie wszystkie umiejętności dziewiarskie zdobyłam ucząc się na własnych błędach i reprezentuję podejście do sprawy "mądry po szkodzie". Próba ściegu to nie są bezsensownie tracone cenne minuty, zmarnowana włóczka, odsuwanie w czasie rozpoczęcia wymarzonego projektu. Grzebanie się w cyferkach, tu tyle oczek, tam tyle, pomnożyć, podzielić. A wygłodniałe spojrzenie wędruje co chwilę w stronę apetycznych, puszystych, nietkniętych jeszcze motków.
Niech czekają.
To jest nieocenione narzędzie. Nikt mi nie wmówi, że nawet jeśli w opisie mamy wszystkie potrzebne liczby dla mojego rozmiaru, a ja używam zalecanej włóczki, to wyjdzie mi cudowny model, pasujący jak ulał. To ode mnie, od tej odrobiny prostej arytmetyki zależy efekt końcowy.

Robimy kwadrat lub prostokąt, o szerokości około 15 cm, a wysokości przynajmniej 10 cm (proponuję nabrać minimum 30 oczek, chyba że włóczka jest bardzo cienka, wtedy więcej), ściegiem wybranym dla modelu, albo po kolei kilkoma ściegami. Bierzemy druty o sugerowanej w opisie grubości, albo dobieramy je na oko, do grubości włóczki.
Gotową próbkę pierzemy tak jak docelowy model, albo chociaż moczymy w wodzie, odciskamy, suszymy, lekko naciągając, zwłaszcza, jeśli to bawełna, a już koniecznie naciągamy, jeśli wzór jest ażurowy. Liczymy, ile oczek (rzędów) przypada na 10 cm szerokości (wysokości). Może wyjść "pół oczka" na końcu, czemu nie. Dzielimy przez 10 (z dokładnością do 1 miejsca po przecinku) i mamy ilość oczek lub rzędów na 1 cm. Pozostaje obliczyć ilość oczek w potrzebnych nam wymiarach modelu. Oczywiście zaokrąglamy wszelkie ułamki, a ostateczna liczba oczek musi odpowiadać powtarzalności motywów w wybranym ściegu. W szerokości elementów przeznaczonych do zszycia pamiętamy o dodaniu po 1 oczku brzegowym na bokach.

No dobrze, a co zrobić, kiedy mamy świadomość, że te kilka ściegów wybranych do naszego modelu zachowuje się zupełnie inaczej w szerokości. Są różne opcje.

1. Zestawiamy wzory jeden NAD drugim. Na przykład wzór ażurowy o dużej ilości dziurek nad ściegiem gładkim.
Bardzo prosta metoda. Robimy dwie próbki dla każdego ściegu, liczymy osobno, ile oczek musi mieć nasz model robiony każdym z tych ściegów. Przy przejściu z jednego wzoru do drugiego równomiernie ujmujemy albo dodajemy potrzebną ilość oczek. Równomiernie, to znaczy w mniej więcej równych odstępach na szerokości roboty.

2. Zestawiamy wzory jeden OBOK drugiego. Na przykład wzór ażurowy mamy w środkowej części roboty, a po bokach pasy warkoczy. Tutaj można zastosować dwa podejścia.

A. Podejście bardziej naukowe.
Robimy dwie próbki, jak opisano wyżej, i wyliczamy ilość oczek na 1cm dla każdego z wzorów. Potem zastanawiamy się, ile procentowo będzie zajmował każdy z wzorów, mniej więcej oczywiście, czyli ile centymetrów w szerokości modelu. I wyliczamy osobno dla każdego, ile to musi być oczek. Naturalnie, należy jeszcze pamiętać, żeby ilości oczek, które uzyskamy, miały się jakoś do ściegu - jeśli są to warkocze, gdzie powtarzamy wzór co 8 oczek, a z liczenia procentów wyjdzie nam oczek 20 - należy to potraktować zdroworozsądkowo.

B. Podejście leniwca (czyli moje własne).
Robię tylko jedną próbkę, ale za to staram się na niej rozplanować wzory w podobnej proporcji jak na modelu. Oczywiście jest to szacunek na tzw. oko. Później mierzę szerokość całej próbki i za pomocą proporcji wyliczam ilość oczek na 1 cm w połączonym wzorze. Dalej już jest łatwo.

Zgadza się, to wszystko jest nudne. Ale bez tego nie zaczynam dziergania. Zgoda, zaczynam, jeśli jest to szalik, albo rzecz, której wymiary określę sobie w trakcie, np. czapka robiona od czubka, albo serweta dziergana na okrągłym drucie.

Justyna A.

 

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Copyrights © Fabryka Unikatów 2005 - 2008